(...) w przypadku tych czterech artystów mamy do czynienia ze sztuką nieprzedstawiającą, możemy powiedzieć, że oglądamy próby definiowania samego pojęcia obrazu, którego przeznaczeniem od wieków było symboliczne reprezentowanie świata, jego widzenia i pojmowania. Korzenie tej czystej, pozbawionej bezpośrednich odniesień do realności sztuki, równocześnie przepełnionej duchowością, otwartej na to, co zakryte przed naszymi oczami, tkwią zapewne w początkach XX wieku, kiedy to malarstwo pozbyło się „balastu rzeczy", znalazło nowy język malarski, otworzyło się na transcendencję. Myślę, że można powiedzieć więcej: każdy z czterech malarzy przez lata wypracował własne rozumienie malarstwa i własną filozofię obrazu. Dlatego też sztuka każdego z nich odbierana jest jako indywidualna duchowa droga ku poznaniu, nasycona sensem przemyśleń i eksperymentów twórczych. I jakkolwiek nazwiemy impuls, który pchnął ku nim malarzy – czy doznaniem świata jako nieogarnionej przestrzeni oraz chęcią wyrażenia i opisania punktu widzenia obserwatora (Kałucki), czy „olśnieniem", które – jak można przypuszczać – jest objawieniem tego, co nienazwane, co nie pozwala się ująć za pomocą języka symboli, co przeziera przez obrazy rzeczy (Berdyszak), czy też dotknięciem tego, co po prostu jest trwaniem, co jest nieokreślone, czego sensu nie daje się łatwo ułowić i czego nie daje się przedstawić (Gierowski), czy wreszcie bezpośrednim, niezapośredniczonym językiem doświadczeniem natury, wglądem we współzależne objawianie się zjawisk, tworzących niedefiniowalną całość (Kamoji) (...)
/ Lucyna Skompska „W spojrzeniu świata" /
Różnorodność rzeczywistości przywykliśmy widzieć w szerokich skomplikowanych powiązaniach i odosobnionych elementach. Tak uprawnione praktyki zwróciły moją uwagę na to, co tworzy rzeczywistość doraźną na: zastane, procesualne, projektowane, dyskretne, pojawiające się czasowo w postaciach niesubstancjonalnych i jako relacje oraz na „olśnienia" – ten najbardziej niezwykły zdarzający się stan. Realizujące się procesy istnienia, nawet o ile są ogólnie przewidywane czy projektowane, to i tak przebiegają z jakąś istotną uzupełniającą je odmiennością. (...)
Jan Berdyszak – ur. w 1934 roku w Zawarach, malarz, rzeźbiarz, grafik, autor instalacji scenograf, pedagog, teoretyk sztuki. Mieszka i pracuje w Poznaniu.
Któregoś dnia pojawiła się w myśli natrętna idea linii. Później, patrząc na umowną przestrzeń obrazu, zobaczyłem, jak linia samowolnie naruszyła ciszę białego podobrazia i czekała na moją reakcję. (...) Od czasu do czasu linia domagała się i domaga, aby ją przywołać, zmuszając do penetracji tych sytuacji, w których stale nabierała pozornie nowego znaczenia. (...)
Stefan Gierowski – ur. w 1925 roku w Częstochowie, malarz, pedagog, profesor, teoretyk sztuki. Od 1949 roku mieszka i pracuje w Warszawie.
(...) Moje obrazy powstają z doświadczenia miejsca – przestrzeni, zatem związane są nierozłącznie z momentem postrzegania, a więc i pewnej emocji, dla których szukam klucza obrazowego. W moim przekonaniu geometria najlepiej wypełnia to zadanie. (...)
Jerzy Kałucki – ur. w 1931 roku we Lwowie, malarz, scenograf, pedagog. Mieszka i pracuje w Krakowie, od 1976 roku należy do Grupy Krakowskiej.
(...) szedłem, kierując się intuicyjnie wewnętrznym kompasem, szukając pewnej zgodności i spokoju (...)
Koji Kamoji – ur. w 1935 roku w Tokio, malarz oraz twórca obiektów i instalacji. Za namową swojego wuja Ryochu Umedy, historyka, poety i tłumacza literatury polskiej, przyjechał do Polski w 1959 roku, gdzie pozostaje do dziś. Obecnie mieszka i tworzy w Warszawie.
/ fragmenty not biograficznych: Małgorzata Laurentowicz-Granas /
Materiały z katalogu „Berdyszak, Gierowski, Kałucki, Kamoji" wydanego przez Muzeum Miasta Łodzi, Łódz, 2011.
Zdarzają się takie chwile, gdy postanawiam ustawić kamerę wertykalnie. Neguję w ten sposób naturalny sposób patrzenia i siłą rzeczy zaczynam podglądać rzeczywistość. Kamera pracuje, a ja już nie mogę właściwie nic robić poza obserwacją, poza cierpliwym wpatrywaniem się w wizjer. I gdy owa cierpliwość wyzwala we mnie stan wręcz kontemplacyjnego uniesienia, to wiem, że to właśnie wideo dołączy do serii, że potem poddam je właściwej mu transformacji.
W zamyśle „Ćwiczenia z podróży" to tylko narzędzia do bezdogmatycznej medytacji. Narzędzia, choć w swojej konstrukcji pozbawione metafizycznych trików i filmowego scenariusza, to nasycone czystą fizycznością i dramaturgią przypadku. A z drugiej strony to prace rekurencyjne - zapętlone w taki sposób, by wydawały się nieskończoną rejestracją wideo - bez początku, bez końca. Bo choć ostatnia nagroda Nobla z fizyki zdaje się potwierdzać, że nie możemy liczyć na nieskończony ciąg kosmologicznych reinkarnacji, a raczej czekać absolutystycznego końca w potędze Entropii, to nawet w najbardziej racjonalistycznie zatwardziałym umyśle musi tlić się niewiara w tak trywialny porządek rzeczy. Dlatego każda z prac poddana jest innej, cyfrowej manipulacji: od drobnych zabiegów z czasem rzeczywistym nagrania, po dziesiątki godzin maskowania postaci. Od delikatnych korekcji koloru, po znaczące zabawy z perspektywą. Bo bezradność wobec imperatywu obiektywnego osądu i tak koniec końców kieruje nas w stronę kreacji; osobistej, nieobiektywnej.
I jeszcze przecież Ćwiczenia z podróży to faktyczne miejsca w przestrzeni i jednocześnie abstrakcyjne współrzędne na mapie. Realne i nierealne zarazem. Piękne. /Antek Grzybek/
Zdjęcia: seria prac wideo 2008-2011 (kadry z filmów)
Najnowszy projekt Anny Drońskiej jest próbą sformułowania odpowiedzi na temat źródeł kryzysu ekologicznego i zachwiania równowagi między człowiekiem a jego naturalnym środowiskiem. Powstały w jego wyniku cykl prac ma zwrócić uwagę na kryzys wartości we współczesnej kulturze, ze szczególnym naciskiem na zjawisko coraz szybszego odchodzenia od natury na rzecz ciągle wzrastającej konsumpcji i rozwijającej się w zastraszającym tempie industrializacji świata. Analiza tego zagadnienia przeprowadzona została w nowym kontekście: kontemplacji miejsc odzyskanych przez przyrodę po opuszczeniu ich przez człowieka. Podjęte w ramach projektu artystyczne poszukiwania obejmują obszar zjawisk i miejsc najpierw zaanektowanych, a następnie zdegradowanych i pozostawionych przez ludzi. Kluczowym przesłaniem projektu jest nadanie tym miejscom nowego wymiaru znaczeń i wartości . (...)
Zaprezentowany zostanie cykl prac będących rodzajem swoistego reliefu wykonanego w technice własnej, mieszanej z użyciem materiałów przemysłowych (np. metal, asfalt, spoiwa polimerowe itp.) w zestawieniu z nieprzetworzoną materią naturalną (roślinną lub zwierzęcą). Zestawienie materii naturalnych i nienaturalnych jest działaniem mającym na celu podkreślenie relacji między tym co wyprodukowane, syntetyczne, stworzone przez człowieka, a tym co biologiczne i naturalne. W procesie realizacji cyklu wykorzystane zostały procesy degradacyjne (tj. korodowanie, trawienie, obróbka termiczna) materii przemysłowej. Nie bez znaczenia jest fakt, że materia naturalna pozostaje w stanie pierwotnym tzn. nie jest poddawana patynowaniu lub barwieniu. (...)
Każdy z elementów cyklu dotyczy konkretnego zjawiska, zdarzenia lub miejsca i stanowi swoistą opowieść autora i wyraz jego osobistego do nich stosunku.
/ Anna Drońska /
Projekcja pięciu synchronicznych filmów, które powstały z dokumentacji kilkunastu akcji artystycznych obejmujących rytuały ślubne, które artyści wykonywali w początkowym etapie dzieła Infiltronu w latach 1997-1999. Pokazowi towarzyszyć będzie wykład autorów pod tytułem „Antymisyjność".
Najważniejszą ideą przedsięwzięcia jest włączenie w odbiór jak najszerszego grona widzów w Polsce. Jednym z głównych założeń projektu jest aktywny współudział z dziełem, wizją sztuki artystów. Bezpośrednia konfrontacja, reakcja i poglądy widzów z poszczególnych regionów Polski zostaną zarejestrowane w czasie każdego z pokazów i będą współtworzyć ostateczną formę dzieła. W poszczególnych galeriach prezentowany będzie „wycinek" całości, ale w powiązaniu ze specyfiką danego regionu. Utworzy się rodzaj „sieci" obejmującej cały kraj. Każdy pokaz jako materiał filmowy będzie sukcesywnie włączony w prezentację na kolejnych odsłonach Upłynniania Infiltronu, przez kolejne 12 „stacji" - prezentacji, dzięki czemu utworzy się rodzaj „studni historycznej prezentacji", która będzie zawierać oprócz całości dzieła Infiltron, również ciekawe spektrum różnorodności postaw i poglądów odbiorców z całego obszaru Polski.
Cały projekt Infiltron polega na wyznaczonym przez jego autorów sposobie uczestnictwa w rytuałach, obrzędach i ceremoniach różnych kultur i społeczeństw. Infiltron składa się z pięciu poziomów działań: Infiltracji, Inwigilacji, Falsyfikacji, Infiksacji oraz Upłynniania. Upłynnianie jest naszą autorską formą prezentacji i powstawania dzieła. Droga Krzyżowa to kolejne Upłynnianie Infiltronu realizowane zgodnie z koncepcją prezentacji dzieła sztuki, jako procesu jego tworzenia.
/ Alicja Żebrowska i Jacek Lichoń /
Tytuł ten wyłania się z przeszłości. Przy Kopalni Węgla Kamiennego Niwka-Modrzejów był Dom Kultury, w którym było kino Lutnia. Obok był park. Ten park nazwano Parkiem Młodych. W tym parku spotykała się młodzież, by pić wina patykiem pisane. Pić wina i dyskutować o życiu, nadziei i miłości. Minęło kilkadziesiąt lat i w mojej pamięci pozostała ta dziwna nazwa. Oprócz nazwy fascynował mnie element wizualny nieodłącznie związany z tym miejscem. Wejście do parku wieńczyła figura kota wyciętego z blachy oraz napis. Dlaczego kot? Zadawałem sobie wielokrotnie to pytanie. W gruncie rzeczy nie po to, aby odpowiedzieć na nie, lecz aby je zadawać.
/ Ryszard Grzyb /
Na podstawie tych wspomnień Ryszard Grzyb namalował obraz „Park Młodych przy Kopalni Węgla Kamiennego Niwka-Modrzejów" (150 x 200 cm, 2004, akryl na płótnie). Na obrazie oprócz motywu z wejścia do parku pojawiły się napisy. Niektóre z nich zasiliły zbiór Zdań Napowietrznych. Nim namalował obraz powstał projekt z pełniejszą wersją napisów. W wydarzeniu Park Młodych użyje pełnego zestawu napisów z pierwotnej koncepcji.
Podczas wernisażu artysta wraz z gośćmi, uczestnikami akcji, będzie malował na ścianach galerii, kontynuował napisy - Zdania Napowietrzne.
Bilet normaly - 6 zł
Bilet ulgowy - 3 zł
Opiekunowie grup - bezpłatnie