|
|
||||||||||||||||||||||||
|
"Gdybym była pewna, że określenie to dobrze odda istotę dzisiejszej postawy tego artysty, to odważyłabym się zaliczyć jego dokonania do sfery konfesyjnej. Ale myślę, że takie rozstrzygnięcie byłoby za śmiałe i postawiłoby w jego twórczości nieuprawnioną barierę. Jest to sztuka po prostu poważna i odważna w od krywaniu powołania i wzbijaniu się ponad okoliczności miejsca i czasu. Ale artysta oczyszczajcący siebie, oczyszczający swoją myśl i intencję, a także swój warsztat z doraźności i ducha czasu dołącza do szeregu samotników. Staje się ikonoklastą w tym sensie, że przeciwstawiajcąc się płaskiemu obrazowaniu świata i człowieka przeciwstawia mu tylko kilka symboli zawierająących w sobie wszystko,co najważniejsze. Sadley jest samotnikiem, który patrzy w niebo, który stara się z uwagą i skupieniem śledzić granice światów i który chce odkryć nadzwyczajność jaką każdy ma w sobie. Tę nadzwyczajność zasypywaną codziennie przez cywilizacyjne śmieci. Sadley wierzy, w dobro i zło, i ich walkę wewnątrz człowieka. Wierzy, że bez dobra, sztuki, m uzyki Mozarta nie można żyć, i że one są tarczą przeciw wszystkiemu." Danuta Wróblewska: Całuny,Twarze,Chusty
|
||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
![]() |